czwartek, 25 stycznia 2018

Co robić zimą w łóżku?

Na dworze szaro i buro, zima przychodzi i odchodzi, zostawiając nas z ponurym nastrojem-to idealny czas, by zaszyć się w ciepłym łóżku i być leniwą kluską. Szczególnie mi-introwertykowi, który uwielbia spędzać czas w czterech ścianach, potrzeba ogromnej dawki interesujących zajęć. A co sprawdza się lepiej, niż znany wszystkim Netflix & chill? Przedstawiam kilka mało znanych i ciekawych seriali, które pomogą Wam przetrwać te nieprzyjemne dni.

1. Glitch
Miałam okropnie mieszane uczucia, co do tego serialu. Początkowo uważałam go za najgorszy (zaraz po ''Mgle'' i ''Santa Clarita's Diet''), ale drugi sezon zupełnie zmienił moje zdanie.
W małym miasteczku Yoorana miało miejsce niecodzienne wydarzenie. Sześć osób wstało z grobów. Nie wiedzą co i w jaki sposób do tego doprowadziło, niewiele pamiętają, ale za to są w świetnym stanie fizycznym. Ich sprawą zajmuje się miejscowy policjant, James Hayes, wspomagany przez lekarkę Elishię McKellar. Dlaczego próby rozwikłania zagadki i utrzymanie wszystkiego w sekrecie jest tak istotne? Ano, między innymi dlatego, że nieumarli nie mogą wyjechać poza miasteczko bez poważnych powikłań zdrowotnych, prowadzących do śmierci.

Generalnie-co tam się odwaliło?

Nie warto zniechęcać się pierwszym sezonem. Fabuła fajnie się rozkręca, każdemu bohaterowi poświęcono osobne wątki, dzięki którym dowiadujemy się jak umarli i przede wszystkim, dzięki komu ożyli. Jedyne, za co odejmuję punkty, to drama rozgrywająca się między małżeństwem...Będziecie wiedzieli, o czym mówię, jak już obejrzycie pierwsze odcinki.

Ale dodatkowe propsy za piękny, australijski akcent. :D

Ogólna ocena:

★★★★★★★✰✰✰
7/10

2. The Sinner
Moje najnowsze odkrycie to stosunkowo nowy serial pod tytułem Sinner. Zaczynamy historię od zupełnie niespodziewanego zabójstwa w miejscu publicznym, którego dokonała z pozoru przykładna matka i żona-Cora Tannetti. Przerażona kobieta nie wie, co nią kierowało, nie potrafi logicznie wyjaśnić swojego zachowania, a co za tym idzie-śledczy nie są w stanie poznać motywu zbrodni. Okazuje się jednak, że bohaterka skrywa dużo więcej i-co straszniejsze-niczego nie pamięta.

Serial, który wgniata w fotel i mami tajemniczością. Zupełnie odpłynęłam, próbując rozwikłać zagadkę Cory. Twórcy delikatnie dawkują nam coraz to nowsze i ciekawsze fakty z życia kobiety. Do tego przyjemnie i nienachalnie zapoznaje nas z przeszłością bohaterki i powodami, dla których stała się nieświadomą niczego morderczynią. Pochłonęłam tę serię w trzy dni.

Punkty mniej za trochę rozczarowujące rozwikłanie zagadki. Spodziewałam się czegoś dużo gorszego. Niemniej-sceny z przedostatniego odcinka do tej pory odcisnęły piętno w mojej psychice. Kurna mać. 

Ogólna ocena:
★★★★★★★★✰✰
8/10

3. 3%
Ostatnim cudeńkiem jest serial 3%, które ma na razie tylko jeden sezon, ale nie przeszkodziło mi to w obejrzeniu go w dwa wieczory. Jeden z najlepszych, jakie widziałam, a początkowo niesłusznie oceniony jako młodzieżowa tandeta.
Świat w 3% podzielony jest na dwie części-biedną dzielnicę, gdzie praktycznie codziennie trzeba walczyć o przetrwanie i utopię-elitę ''prawdziwych ludzi'', którzy wiodą dostatnie życie na Wyspie. By dołączyć do grona szczęśliwców, co roku przeprowadzany jest Proces, pomagający w wyłonieniu jedynie 3% społeczeństwa, które jest godne funkcjonowania w raju.

Koncept może i banalny, ale rozterki psychologiczne, jakich doznajemy razem z bohaterami są po prostu nie do opisania. Według mnie ukazuje ludzką naturę i problemy współcznesnego świata dużo trafniej i przede wszystkim ciekawiej, niż przereklamowane ''Black mirror''.

Poza twarzą głównej bohaterki nic mnie nie irytowało. :D

Ogólna ocena:
★★★★★★★★★✰

9/10

Obecnie jestem jeszcze w trakcie oglądania ''OA'', które zapowiada się bardzo ciekawie, choć rozkręca się bardzo mozolnie; Czekam oczywiście na kolejny sezon ''Stranger things'', którego nikomu nie muszę przedstawiać i w międzyczasie chłonę nowe odcinki ''Lucyfera''.

A jakie są Wasze serialowe faworyty, o których niewiele się mówi? Dajcie znać, jeśli trafiliście na coś ciekawego, bo niedługo zaczynam urlop, a planowany wyjazd do Wilna diabli wzięli </3

Trzymajcie się ciepło,