piątek, 31 października 2014

Sztuczna krew-tutorial

Kolejny tutorial, który właściwie miał być pierwszym, jaki pokażę.

Sztuczna krew
bez wysokich kosztów
Jak zwykle, nie korzystałam z żadnych gotowych przepisów, bazując jedynie na logice i wizji efektu, jaki chcę uzyskać. 
Cały proces tworzenia sztucznej krwi był dość długi ze względu na to, że nie wiedziałam, jak uzyskać odpowiednią konsystencję. Metodą prób i błędów doszłam do świetnego sposobu, który będę wykorzystywać w przyszłości. Niestety, jest to tutorial sprzed miesiąca i nie jestem już w stanie pamiętać dokładnych proporcji-zresztą, sama robiłam to wszystko ''na oko''.

Co będzie potrzebne?
♥ Woda
♥ Żelatyna
 Skrobia ziemniaczana
♥ Czerwony barwnik spożywczy
♥ Kakao (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

1. Do szklanki wlewamy zimną wodę.


2. Dodajemy barwnik spożywczy (ja akurat miałam barwnik w proszku, więc wsypałam tam może 1/4 łyżeczki, może nawet mniej).


3. Dosypujemy żelatynę. Nie mam pojęcia, ile jej tam nawaliłam, chyba coś w okolicach dwóch łyżek (nie łyżeczek). W międzyczasie mieszamy.


4. Dodajemy również odrobinę skrobi-ok. pół łyżeczki-chodzi jedynie o ''mętny'' efekt wody. Skrobię można pewnie zastąpić też kilkoma kroplami mleka/śmietany. Opcjonalnie, dla ciemniejszego koloru, możemy dodać również kakao (lub brązowy barwnik)-to zależy, czy chcemy otrzymać ''krew'' tętniczą (jasną), czy żylną (ciemną). ;)


5. Szklankę (podobnie jak w poprzednim tutorialu) wstawiamy do metalowego garnuszka napełnionego wodą i podgrzewamy, cały czas mieszając. Mieszanka powinna zacząć zmieniać konsystencję na dosyć gęstą.


6. Teraz wystarczy poczekać na wystygnięcie. Całkiem fajna konsystencja, prawda? ;)


Sztuczna krew świetnie ''osiada'' na skórze, nie spływa. Warto jednak nałożyć ją w ciągu pół godziny od przygotowania, bo potem zaczyna robić się bardzo ''galaretowata'' i przypomina raczej skrzepy, niż płyn.
Jeśli chodzi o zmycie-wystarczy jedynie woda z mydłem. Gdy plamy krwi zaschną na skórze, równie dobrze można je oderwać. ;)

Jak podobają Wam się efekty pracy mojej i Moriona? ;)



I mały bekstejdżowy bonusik-to już było dwie godziny po sesji, a krew, jak widać, nadal ładnie się trzymała. :)


Stay bloody!
Kochani! Zalinkujcie mojego bloga, gdy będziecie wstawiać zdjęcia z charakteryzacjami mojego pomysłu. Jest to dla mnie bardzo ważne. No i oczywiście pochwalcie się w komentarzu efektami Waszej pracy! :)

4 komentarze:

  1. Polecam dodać również odrobinę barwnika niebieskiego, zamiast kakao :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mały błąd się wkradł: krew tętnicza jest jasna, a żylna ciemna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że zwróciłeś/aś uwagę, nie zauważyłam tego! Oczywiście, ze na odwrót! :)

      Usuń

Problemy, sugestie?