czwartek, 23 października 2014

Sztuczne blizny

Dalej lecimy z Halloweenowymi tutorialami. Dziś coś bardziej w stronę sfx.

Sztuczne blizny
''do you wanna know how i got these scars?''
Jest to kolejny tutorial typu ''wsypmy do szklanki co mi przyjdzie do głowy, a potem zobaczmy, co z tego wyjdzie'', czyli zero wzorowania się na czymkolwiek-czyste eksperymenty. Ale jakże owocne!
Zaprezentuję Wam fajny, domowy sposób na zrobienie sztucznych blizn. Nie będą to jednak świeże ''rany'', a dość stare blizny, które powstają dopiero po jakimś czasie. Gdy porównałam sobie charakteryzację z moimi prawdziwymi bliznami stwierdziłam, że wyszło całkiem realistycznie.

Co będzie potrzebne?
Woda
Żelatyna
Skrobia ziemniaczana
Podkład (fluid)
Wykałaczki

Sposób przygotowania:

1. Wsypujemy dwie łyżeczki żelatyny do szklanki. Tak, chodzi o zwykłą, sklepową żelatynę do dżemora.


2. Dolewamy trochę wody (zimnej!). 


3. Dosypujemy trochę skrobi, by woda była mętna. Chodzi o uzyskanie delikatnie mlecznego koloru. Myślę, że skrobię z powodzeniem można zastąpić mlekiem lub śmietanką. W międzyczasie wszystko dokładnie mieszamy.


4. Dodajemy odrobinę podkładu w kolorze cery, żeby nadać mieszance kolor zbliżony do naszej skóry (musi być za to troszkę jaśniejszy).


5. Teraz szklankę wstawiamy do metalowego garnuszka napełnionego wodą i podgrzewamy, cały czas mieszając. Jest to o tyle istotne, że w gorącej wodzie żelatyna od razu robi się ''glutowata'', z kolei w zimnej nie wszystkie składniki chcą się ładnie połączyć-dlatego trzeba tak kombinować. ;)


6. Wystarczy już tylko troszkę poczekać, aż mikstura nam wystygnie. Nie warto jednak czekać super długo, bo zrobi nam się galaretka, której nie sposób nałożyć na skórę. Ważne po prostu, by woda nas nie poparzyła. 

7. Mieszankę nakładamy na skórę wykałaczką i czekamy aż wyschnie nam na skórze (ok 5-10 minut):




I gotowe! :) 
Troszkę ciężko odmywa się z naczyń, za to ze skóry schodzi całkiem nieźle. Jest to super sposób na zrobienie sobie madafakerskiej wiedźmińskiej szramy na pół twarzy bez rozlewu krwi. ;)
Kochani! Zalinkujcie mojego bloga, gdy będziecie wstawiać zdjęcia z charakteryzacjami mojego pomysłu. Jest to dla mnie bardzo ważne. No i oczywiście pochwalcie się w komentarzu efektami Waszej pracy! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Problemy, sugestie?