czwartek, 5 lutego 2015

Recenzja soczewek Party Green z serii Big Eyes

To będzie szybciutka notka, bo jestem dziś nie do życia, a wypadałoby coś wstawiać od czasu do czasu. Bardziej zdjęciowo, niż opisowo.

Recenzja soczewek ColourVue
Party Green z serii Big Eyes
Nie mam pojęcia, czy to moja wina, czy coś się stało w czasie mojej nieobecności, ale ostatnie soczewki zostały uszkodzone i ich noszenie okazało się niemożliwe, stąd też kolejne musiałam zamówić nieco szybciej, niż zwykle. Warto podkreślić, że zaraz po Awesome Black są to moje ulubione szkła. :)
Parametry:
Krzywizna: 8.6 mm   
Średnica: 15 mm
Tryb noszenia: kwartalne
Uwodnienie: 45 %
Moce: zerówki i minusowe

Od razu przejdę do rzeczy-to chyba najlepsze soczewki z całej serii Big Eyes, biorąc pod uwagę walory estetyczne. Kupowałam je już wcześniej i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. 

Szkła wyglądają prawie identycznie, jak pokazuje producent. Dzięki 15mm średnicy oko wydaje się być dużo większe, co daje fajny ''lalkowy'' efekt. Zresztą, zobaczcie sami.

pomińmy makijaż, ok.

Komfort noszenia-jak najbardziej na plus. Soczewki nie wysychają zbyt szybko, są mięciutkie i prawie nie czuć, że się je nosi. 


Świetnie dopasowują się do prawie każdego koloru tęczówki, ale zdecydowanie polecam je niebiesko-, zielono- i szarookim. No i rudzielcom. :)

Pasują również do większości makijaży, posłużyły mi przy kilku sesjach.



Tradycyjnie-kupione na Allegro za niecałe 50 zł. To standardowa cena za kwartalne szkła.
Jeśli szukacie zielonych soczewek, które nie wyglądają sztucznie, ale oryginalnie-polecam!

Btw, wyszedł kolejny filmik makijażowy-gdy dobijemy do 500 wyświetleń (nie mam dużych wymagań, haha :D), nakręcę coś nowego, może bardziej w klimacie sfx. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Problemy, sugestie?