środa, 23 marca 2016

O soczewkach słów kilka

Szczerze proszę o jakiegoś motywacyjnego kopa, by systematyczniej prowadzić tego bloga!

O soczewkach słów kilka 
czyli najczęściej zadawane pytania
♥ FAQ ♥

1. Gdzie kupujesz soczewki?
Allegro. Zawsze powtarzam, że to kopalnia drobiazgów, które można dorwać za grosze. Co prawda, jeśli chodzi o ubrania preferuję Ebay, ale jakoś nie jestem przekonana do zagranicznych soczewek. Za to wspomniane Allegro jeszcze mnie nie zawiodło. Sklepy optyczne wystawiają tam swój towar w ogromnych ilościach i to czasem dużo taniej, niż na oficjalnych stronach. Jedyne, na co trzeba zwracać uwagę, to czy sprzedawca jest wiarygodny.

2. Mam wadę wzroku. Czy mogę nosić soczewki?
Jak najbardziej. Moja wada wzroku to -3dpt i po konsultacji z optykiem okazało się, że nic nie stoi na przeszkodzie, by móc inwestować w kolorowe szkła. Niestety, salony w moim mieście są dość ubogie jeśli chodzi o wybór kolorów i średnic, stąd też buszuję w internecie w poszukiwaniu odpowiednich wzorów. Niestety, krótkowzroczni mają utrudnioną sytuację odnośnie wymyślnych soczewek rodem z horroru-producenci rzadko udostępniają wersje z mocami, a jeśli już-to w kosmicznych cenach. Takie życie.

3. Jakie soczewki nosisz?
Jestem mangozjebem lvl 90, więc noszę soczewki powiększające. Wcześniej eksperymentowałam jedynie z kolorami, ale odkąd odkryłam magię 15mm szkieł-zakochałam się. Nosi się je tak samo wygodnie, jak standardowe, ale oczy wydają się być takie...duże. :D
Jeśli chodzi o konkretne firmy, uwielbiam firmę ColourVue, a moim faworytem są Awesome Black z serii Phantasee (wideo) i Party Green z serii Big Eyes. Ogólnie miałam już na oczach wszystkie soczewki Big Eyes (oprócz brązu) i dwie pary z Phantasee, testowałam również Red Outy (ale nie pamiętam firmy :<). O wszystkich szkłach piszę na bieżąco tutaj.

4. Czy to normalne, że po założeniu soczewek łzawią mi oczy?
Tak, jeśli to pierwszy raz, gdy zakładasz nową parę. Oko musi się przyzwyczaić. Zdarza się, że oko łzawi, ot tak, wydawałoby się, bez powodu-warto wtedy obejrzeć dokładnie soczewkę, przemyć ją, przemyć oko i spróbować jeszcze raz. No i przede wszystkim zwrócić uwagę na to, czy jest założona na dobrą stronę ;)

5. Jak radzić sobie z wysychaniem oczu?
Noście przy sobie płyn (dostępne są malutkie, kieszonkowe wersje) i pojemniczek. Płyn bez problemu można wkroplić do oka, soczewka się nawilży i wszyscy będą zadowoleni. Nie eksperymentowałabym z kroplami, bo cholera wie, jak szkło mogłoby na nie zareagować.

6. Co zrobić, gdy coś dostanie mi się do oka, a nie mam przy sobie płynu?
I to jest najgorszy możliwy scenariusz. Jedyne, co skutkuje to rozpłakanie się. Autentycznie. Łzy oczyszczą soczewkę, a oko się nawilży i być może wredny pyłek się zlituje i sam wypłynie. W awaryjnych sytuacjach można wyparzyć jakieś pojemnikopodobne ustrojstwo i nalać tam chłodnej, przegotowanej wody i od razu po powrocie do domu przełożyć soczewki do odpowiedniego płynu, ale musi to trwać naprawdę krótko. Im dłużej, tym marniejsze szanse na uratowanie szkieł. Przeżyłam to na własnej skórze, soczewki były do wyrzucenia, bo za długo przebywały w wodzie.

♥ PARĘ ZŁOTYCH ZASAD ♥

1. Najpierw zgłaszamy się do optyka!
Ja wiem, że ujęłam praktycznie wszystko, co najważniejsze w filmiku wyżej, ale nic nie zastąpi wizyty u specjalisty, tym bardziej, jeśli masz wadę wzroku. Warto się przebadać, dobrać wspólnie odpowiednie parametry, by nie zrobić sobie krzywdy.

2. Kupując soczewki nie mieszamy różnych firm!
Dawno temu chciałam sobie kupić jedną czarną i drugą czerwoną soczewkę. Szukałam i szukałam, ale żadna aukcja nie oferowała kupna na sztuki-jak u jednego sprzedawcy znalazłam czerwoną, to nie miał czarnej i na odwrót. Wpadłam więc na ''genialny'' pomysł, by kupić soczewki od różnych sprzedawców. Pani optyk uświadomiła mnie, jak bardzo się myliłam. Ostatecznie kupiłam obie czerwone. :)

3. Nie zmieniamy płynu na inny przez okres użytkowania soczewek!
Cóż, człowiek uczy się na błędach. To było parę lat temu. W połowie użytkowania soczewek skończył mi się płyn, a w żadnej aptece nie mogłam dostać takiego samego. Pomyślałam, że kupię po prostu płyn innej firmy. Po kilku dniach zaczęłam zastanawiać się, co jest z moimi oczami nie tak. Cały czas czułam pieczenie i lekki dyskomfort. Co prawda, donosiłam je do końca, ale po konsultacji z optyczką dowiedziałam się, gdzie popełniłam błąd. I nie zrobiłam tego już nigdy więcej.

4. Płyn jest jednorazowego użytku!
Po każdym założeniu soczewek wylewany płyn w cholerę. Nawet, jeśli zakładamy je na pół minuty do zdjęcia. Bakterie tylko czekają.

5. Przed każdym założeniem i zdjęciem soczewek myjemy ręce!
To może wydawać się ultrapedantyczne, ale soczewce nie trzeba wiele, by nałapać jakiegoś cholerstwa. A prawdziwą definicją bólu jest pyłek pod soczewką.

6. Nie zmieniamy płynu na inny przez okres użytkowania soczewek!
Cóż, człowiek uczy się na błędach. To było parę lat temu. W połowie użytkowania soczewek skończył mi się płyn, a w żadnej aptece nie mogłam dostać takiego samego. Pomyślałam, że kupię po prostu płyn innej firmy. Po kilku dniach zaczęłam zastanawiać się, co jest z moimi oczami nie tak. Cały czas czułam pieczenie i lekki dyskomfort. Co prawda, donosiłam je do końca, ale po konsultacji z optyczką dowiedziałam się, gdzie popełniłam błąd. I nie zrobiłam tego już nigdy więcej.

7. Najpierw soczewki, potem makijaż!
Malując oko łatwo o jakiś ''okruszek'' w postaci cienia czy tuszu. Pomijam już fakt, że ucząc się zakładania soczewek mój makijaż przypominał blackmetalowy corpsepaint.


Macie jakieś propozycje na temat następnych nagrań? Wezmę pod uwagę wszystko, oprócz tutoriali/pokazówek, gdzie trzeba nagrywać coś z pulpitu. Nie dlatego, że nie chcę, tylko dlatego, że potrzebuję mieć najpierw do tego odpowiedni program. :) Komon, dajcie parę propozycji! I obiecuję, że następnym razem nagram wideo z normalnym makijażem i świeżo pofarbowanymi włosami. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Problemy, sugestie?