piątek, 28 sierpnia 2015

Rozkminy dnia codziennego-tajemnica powstawania kobiecego focha

Wiele notek zaczynam, wielu nie kończę. Korzystając z wolnego czasu, postanowiłam doprowadzić do końca rozmyślenia sprzed paru miesięcy. Pomijając, że to chaos niekontrolowany.
Zmywając naczynia po jednym z obiadopodobnych wytworów, które serwuję sobie odkąd muszę, uderzyła mnie myśl. I to nie myśl byle jaka, bo uświadomienie sobie geniuszu, jakiego doświadczam zajęło mi jakieś 60 sekund. 

Odkryłam tajemnicę powstawania kobiecego focha.
tak, kobiecego, bo męskiego nie jestem w stanie objąć rozumem ;.;


Mojego entuzjazmu z pewnością nie podziela mnóstwo osób. Dlaczego? Ano dlatego, że istnieje przeświadczenie, iż kobiety wiedzą, za co się obrażają. Nic bardziej mylnego. 
Dziewczyny, z pewnością znacie ten motyw-wkurza mnie to, że się wkurzam. Kobiety są mistrzyniami w łączeniu sprzecznych emocji-i nie uwierzę absolutnie żadnej, która-prowadzona modą na bycie bardziej męskimi niż mężczyźni-powie, że jej to nie dotyczy.

Wracając do tematu...Przyczyny focha, czy nawet, małego foszka, są dwie. 

1. Oczekiwania
Ze smutkiem uświadomiłam sobie, że za dużo oczekujemy. Z pewnością byłybyśmy szczęśliwsze, gdyby inni mogli czytać w naszych myślach (ale oczywiście tylko wtedy, gdy na to zezwalamy) i zachowywali się zgodnie z naszymi potrzebami. Sprawy są niestety dużo bardziej skomplikowane. Kiedy mam urodziny, chciałabym żeby wpadła do mnie ekipa znajomych i wyciągnęła na miasto. Gdy ktoś mnie zdenerwuje, liczę na to, że zaraz zadzwoni przyjaciółka, której będę mogła się wygadać. 
A jeśli tak się nie dzieje, strasznie mnie to zasmuca, mimo tego, że mam świadomość tego, jak bardzo absurdalnie mogłoby to wyglądać z perspektywy trzeciej osoby.
Chciałybyśmy, by ludzie wyczuwali nasz nastrój i dostosowywali się do niego. Nie rozumiemy, jak to możliwe, że partner nie widzi, jak bardzo potrzebujemy, żeby nas ktoś przytulił, tudzież zostawił w spokoju na wieki wieków ejmen.
Otóż, drogie Panie, jedyną radą na powolne eliminowanie tej przyczyny to-nie spodziewaj się niczego i niczego nie oczekuj. Trochę to pesymistyczne ale cóż, takie życie-inni nie domyślą się, co chodzi Ci po głowie. W momencie, gdy przestałam się spodziewać miłych gestów-zaczęły do mnie trafiać. Bo one mi się wcale nie należą.


2. Domysły
To wersja raczej dla Panów. Uwierzcie mi na słowo, że nic tak nie wyprowadza kobiet z równowagi, jak niedopowiedzenia. Wbrew pozorom lubimy mieć jasną sytuację i wiedzieć, na czym stoimy. Przysięgam, wolę dostać wiadomość; ''Idę na piwo z kolegami, wrócę dziś później, jak będę w stanie'', niż ''Wrócę dziś później''. Bo za tymi trzema słowami może kryć się cała historia, którą kobieta sobie dopowie, jeśli jej w tym nie wyręczycie. 
Wróci później, bo ma dużo pracy? A może jest mną zmęczony i chce się wyrwać z domu? A może ma inną na boku? 90% domysłów kobiet to strach przed rywalką.
Facecie, nie dawaj swojej dziewczynie powodów do tego, by musiała bawić się w wymyślanie dalszego ciągu historii.
Kobieto, nie daj sobie szansy na domysły-dopytaj, o co chodzi, by postawić sprawę w odpowiednim świetle.
Niestety, nie jestem w stanie poradzić nic na foch spowodowany miesiączkowymi hormonami. Sama tego nie ogarniam. 

9 komentarzy:

  1. Z pkt 2, dopowiedzenia a raczej zdaniem, że kobiety wolą usłyszeć "Idę na piwo z kolegami, wrócę dziś później, jak będę w stanie" się nie zgodzę. Kobiety wolą usłyszeć "Kochanie zostanę dzisiaj z Tobą bo nie mam ochoty wychodzić z kolegami na piwo", to jest idealna odpowiedź:D A tak na poważnie, mało jest dziewczyn, które nie dopowiadają sobie niczego, nawet jeśli sytuacja jest jasna, mówi się że było się w miejscu A spotkało się kolegę B i C i dołączył jeszcze D, spożyło się trunek E to ona i tak sobie obmyśli, że Twoja była X tam była albo się z nią pisało. Zazdrość i zawiść mocno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka już babska natura. Ale jeśli wiesz,skąd biorą się pewne zachowania, masz szansę je zmieniać.

      Usuń
  2. Nie ma czegoś takiego jak foch spowodowany miesiączką, jest on taki sam jak w każdy inny dzień, przynajmniej u mnie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze gratuluję. Dla mnie foch spowodowany miesiączką odbiega od wszelkich reguł.

      Usuń
  3. Ostatnie zdanie najlepsze :D

    Kurcze. Trochę rozjaśniłaś mi mechanizmy powstawania moich własnych fochów, tych niezrozumiałych nawet dla mnie. Dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Domysły, czyli mówiąc inaczej foch z zazdrości. My faceci też to mamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasadniczo dotyczy to najczęściej chorobliwych zazdrośników, często też występuje dzięki życzliwym przyjaciołom co nagadali, a co niekoniecznie ma się do rzeczywistości. :/

      W kiepskich momentach słuchałem piosenki Sabbathów: nomen-omen też "Solitude". Czasem pomagała ułożyć się na nowo.

      Usuń

Problemy, sugestie?